Szukaj na tym blogu

wtorek, 12 kwietnia 2016

Kolejny tydzień minął, a ja jestem bogatsza o nowe doświadczenia. Nie był to łatwy czas, bo zaliczyłam mały kryzys, dopadł mnie ponury nastrój, zniechęcenie a energia i entuzjazm mnie opuściły.
Byłam na urodzinach, na których panowała bardzo fajna atmosfera i stół pełen pyszności... Miałam z tym trochę problem bo jak tu się nie poczęstować tymi smakołykami by nie urazić tak życzliwych gospodarzy? Zwłaszcza, że moją najważniejszą zasadą kiedy jestem na diecie jest to aby nigdy nie robić wyjątków i trzymać się konsekwentnie diety. Wiem z doświadczenia, że za każdym razem gdy łamię tą zasadę kończy się moja dieta. Na szczęście nikt na siłę nie próbował mnie uszczęśliwić i namawiać do jedzenia, więc zadowoliłam się przy kolacji kanapką z szynką która w tak fajnym towarzystwie smakowała wyjątkowo.
Miałam też bardzo ograniczony czas przeznaczony na moje ukochane spacerki, nad czym bardzo ubolewam. Myślę, że dlatego dopadła mnie tak zwana " chandra". Pierwszy kryzys, i zapewne nie ostatni ale tym razem z nim wygrałam i dzisiejszy spacer go zakończył. Zapał do odchudzania i ta radosna energia, która mi towarzyszyła wcześniej powróciły.
Ucieszyło mnie to, że spodnie które były dla mnie wcześniej przyciasne teraz są luźne zarówno w pasie jak i w nogawkach, mieszczę się w ciuchy  numer mniejsze. Na twarzy również czuję różnicę po okularach które wcześniej mnie cisnęły przy skroniach i uszach, a teraz ten problem zniknął.

Jeśli chodzi o konkretne rezultaty to wygląda to w obecnej chwili następująco:
Waga: Było 76 kg , w zeszłym tygodniu 71,6 a obecnie waga pokazała 70,5 kg czyli 1 kg mniej, razem -5,5 kg
 Wymiary:
Brzuch było 99 cm, ostatnio 92 cm, na dzień dzisiejszy jest 89 cm i kolejne 3 cm mniej, łącznie
-10 cm
Biodra było  113 cm, ostatnio 109 cm ,dziś jest 107 cm, więc w tydzień zmniejszył się mój obwód o 2 cm, łącznie -6 cm
Udo było 67 cm, ostatnio 65 cm, dzisiaj jest 64 cm, czyli 1 cm mniej w tydzień, łącznie -3 cm
Łydka było  41 cm, dzisiaj 40.5, czyli 0,5 cm

Mimo iż waga nie spadła tak efektownie jak w zeszłym tygodniu to utrata centymetrów pokazuje, że proces utraty zbędnego tłuszczyku trwa i co ważniejsze przynosi efekty!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz